Krótsze urlopy dla nauczycieli

Ograniczenie wymiaru urlopu nauczycieli do 47 dni – to jedna z propozycji przedstawionych przez stronę rządową przedstawicielom oświatowych związków zawodowych i korporacji samorządowych podczas wtorkowego spotkania w MEN dotyczącego zmian w ustawie Karta Nauczyciela. 10 X 2012

Jak powiedział dziennikarzom po spotkaniu wiceminister Maciej Jakubowski, chodzi o takie doprecyzowanie przepisów dotyczących dni wolnych od zajęć dydaktyczno-wychowawczych, np. w czasie ferii świątecznych, by dyrektorzy szkół mogli w te dni wezwać nauczycieli w celu poprowadzenia dodatkowych zajęć z uczniami. Tymi dodatkowymi zajęciami mogłyby być np. zajęcia opiekuńcze lub wyrównawcze.

Obecnie nauczyciele mają 54 dni wolne w ciągu roku: w czasie wakacji, ferii i w czasie przerw świątecznych (bożonarodzeniowej i wielkanocnej).

Podczas spotkania przedstawiono także propozycje dotyczące zmian w systemie wynagradzania nauczycieli. Resort edukacji zaproponował zmianę przepisów dotyczących tzw. jednorazowych dodatków wyrównawczych. Dodatki takie muszą wypłacić samorządy nauczycielom, jeśli na swoim terenie wydadzą ogółem na wynagrodzenia nauczycieli mniej niż wynika z tzw. średniego wynagrodzenia.

MEN chce, by samorządy nie rozliczały się jak dotąd z kwot wydanych na wynagrodzenia nauczycieli osobno dla wszystkich stopni awansu zawodowego, ale globalnie z całej kwoty. Według Jakubowskiego proponowany sposób rozliczania spowoduje, że samorządy nie będą musiały już wypłacać dodatków uzupełniających.

Wiceminister poinformował także, że resort rozważa zmianę przepisów dotyczących dodatku wiejskiego dla nauczycieli. Brane są pod uwagę albo całkowita jego likwidacja, albo zmiana jego charakteru i sposobu obliczania jego wysokości. (PAP)

Jedna odpowiedź do “Krótsze urlopy dla nauczycieli”

  1. Nauczyciele są chyba najbardziej uprzywilejowanym zawodem w naszym państwie. Żeby tego było mało – najbardziej i najgłośniej narzekającym. Nie trzeba mieć wcale tytułu doktora żeby bardzo łatwo wywnioskować,iż są również NAJLEPIEJ ZARABIAJĄCYM ZAWODEM w kraju. To wcale nie jest przesadą! Jeśli wziąć pod uwagę ilość przepracowanych godzin, to nigdzie nie ma lepiej. Etat nauczyciela w szkole podstawowej to tylko 18 godzin tygodniowo!!!!! A więc mniej niż pół etatu normalnego pracownika. Jeśli z wyższym wykształceniem po trudnych studiach, na bardzo odpowiedzialnym stanowisku od którego zależy niekiedy życie ludzi zarabia się około 5 tys. miesięcznie, nauczyciel przy swoich 18 godzinach zarobi dobre 2,5. Czy więc zarabia źle? A biorąc pod uwagę czas wolny – to inne profesje mogą sobie o tym jedynie pomarzyć. Jeśli wziąć pod uwagę zaangażowanie kadry pedagogicznej w kształcenie dzieci i młodzieży, które jest poniżej krytyki – resztę można tylko sobie dopowiedzieć. Zwłaszcza że pedagogikę kończą osoby, które w szkole raczej słabo dawały sobie radę i nie były w stanie skończyć innych kierunków studiów… Niech wypowiedzą się uczciwi, rzetelni nauczyciele, czy tak nie jest w rzeczywistości. Wówczas polemikę można rozpocząć. A tak – nie ma z kim rozmawiać. Uważam,że nauczycielski etat powinien być zwiększony godzinowo. Jak może pobierać wynagrodzenie za pełny etat oraz przechodzić na emeryturę na warunkach konkurencyjnych ktoś kto pracuje niepełne pół etatu????

Możliwość komentowania jest wyłączona.