Fonoholizm

Fonoholizm to problem dotyczy przede wszystkim młodych ludzi, coraz częściej także małych dzieci.

Fonoholik nie rozstaje się z telefonem komórkowym. Używa go w szkole, kinie, a nawet podczas rodzinnego posiłku. Gdy nie ma ze sobą aparatu, czuje się zaniepokojony i poddenerwowany. Nadużywanie telefonu niesie ze sobą poważne konsekwencje. Jak ich uniknąć?

Błyskawiczny rozwój technologiczny sprawił, że telefony komórkowe przestały być tylko narzędziami do komunikacji. Dla młodych ludzi nowoczesne aparaty stają się „centrum dowodzenia” ich życiem. Dzięki smartfonom robią zdjęcia, kręcą filmy, słuchają muzyki, grają w gry, zapisują ważne wydarzenia, surfują w internecie. 

Z badań przeprowadzonych przy okazji kampanii społecznej „Uwaga! Fonoholizm” wynika, że komórka towarzyszy młodym Polakom niemal non stop – aż 36 proc. ankietowanych nie wyobraża sobie nawet jednego dnia bez telefonu. Co czwarty nastolatek na pewno wróciłby się po aparat, gdyby zapomniał zabrać go z domu.

Aż 60 proc. badanych zdarzyło się korzystać z telefonu komórkowego podczas lekcji w szkole. 44 proc. badanych robi to podczas rodzinnego posiłku, a 28 proc. – w kinie i teatrze.

Ponad połowa (56 proc.) badanej młodzieży preferuje kontakt telefoniczny od spotkania z ludźmi i osobistej rozmowy.

Zaburzone relacje
Nadużywanie telefonu prowadzi do fonoholizmu. Młodzi ludzie są na niego narażeni bardziej niż ich rodzice. – W procesie socjalizacji wtórnej uczą się dopiero kontaktów z rówieśnikami i otoczeniem. Zbyt częste używanie telefonu komórkowego, znacząco zaburza budowanie tych relacji. Powoduje to negatywne konsekwencje rozwojowe, które w dorosłym życiu mogą objawić się niskim poczuciem własnej wartości i nieumiejętnością nawiązywania relacji bezpośrednich – tłumaczy psycholog Anna Niziołek, ekspert kampanii „Uwaga! Fonoholizm”.

Konsekwencją uzależnienia od komórki jest także zanik zainteresowań i pasji młodego człowieka. Pojawiają się również zaburzenia funkcji biologicznych (odżywiania czy snu), co może przełożyć się na trudności w nauce, a później w pracy.

Fonoholizm doprowadza również do zubożenia języka komunikacji. Młody człowiek, np.: pisząc smsy, używa specyficznych, skrótowych form, które przenosi często na kontakty bezpośrednie, co prowadzi do błędów językowych w mowie i piśmie.

Niepokojące objawy
Jak rozpoznać zagrożenie? Przede wszystkim bacznie obserwując dziecko. Niepokój powinno budzić przywiązywanie wyjątkowej roli do telefonu komórkowego, który towarzyszy nastolatkowi w każdej wykonywanej czynności. Młody człowiek nie może skoncentrować się na nauce czy pomocy w domu, tylko bez przerwy zerka na wyświetlacz. Musi mieć telefon cały czas przy sobie, często nosząc np. dodatkową baterię.

Jeśli nie ma aparatu, odczuwa niepokój, staje się nerwowy i nadpobudliwy. Odczuwa stałą potrzebę komunikowania się z innymi przez telefon, a unika kontaktów bezpośrednich.

Te objawy powinny nas zaniepokoić i skłonić do rozmowy z dzieckiem na temat nadmiernego korzystania z komórki. – W ten sposób możemy dotrzeć do tego, co leży u podstaw jego zachowania i wspólnie zastanowić się nad najlepszym rozwiązaniem – radzi Anna Niziołek.

Musimy być jednak ostrożni, starajmy się nie krytykować nastolatka i nie używać wobec niego argumentów siły, zabierając komórkę czy grożąc odcięciem funduszy na doładowanie konta.

Rozmowa – klucz do sukcesu
Do rozmowy z dzieckiem trzeba się przygotować. Warto wybrać dobry moment i miejsce (np. spacer czy spotkanie w ulubionej cukierni). Pretekstem do podjęcia tematu mogą być zbyt wysokie rachunki telefoniczne lub częste doładowanie telefonu na kartę.

Traktujmy nastolatka jak równego partnera w rozmowie. Dzięki temu nie odczuje presji i niepokoju, które mogą zakłócić szczery dialog. Postarajmy się nie wzbudzać w nim poczucia winy – dajmy mu do zrozumienia, że nie jest sam i wspólnie możecie rozwiązać problem.

Zwróćmy uwagę na to, jak ważny jest kontakt bezpośredni z rówieśnikami, którego nie zastąpi smsowanie. Wytłumaczmy, że podtrzymywanie relacji i budowanie przyjaźni jest trwałe, kiedy spotykamy się z drugą osobą i możemy z nią porozmawiać twarzą w twarz.

Można zaproponować wspólne ustalenie nieprzekraczalnego, miesięcznego limitu funduszy do wykorzystania na połączenia telefoniczne lub smsy. Zaoszczędzoną kwotę dziecko będzie mogło przeznaczyć na dodatkowe przyjemności, np. kino czy wyjście z kolegami na pizzę.

Zaproponujmy nastolatkowi znalezienie nowego hobby. Dzięki nowym zainteresowaniom, mniej czasu będzie spędzać z telefonem w ręku.

Warto porozmawiać także z innymi rodzicami i nauczycielami. Porównajmy spostrzeżenia i doświadczenia. Wspólnie możemy poprosić wychowawcę o zorganizowanie w szkole lekcji na temat rozsądnego korzystania z telefonu. W trudnych sytuacjach można skorzystać z pomocy psychologa szkolnego.

 

Rafał Natorski