Nie kupuj dzieciom gier dla dorosłych

Rockstar: „Tylko źli rodzice mogliby kupić dzieciom GTA”

Autor. Iga Ewa Smoleńska

Każdy z was spodziewa się zapewne, że w dyskusji na temat przemocy w grach chociaż raz padnie tytuł Grand Theft Auto. Gry z tej serii były używane wielokrotnie, aby zaprezentować hipotezę o szkodliwości medium. Zdają sobie z tego oczywiście sprawę ludzie odpowiedzialni za serię.
Rockstar ma również dość dobrą radę dla ludzi, którzy martwią się o psychikę własnych pociech. A brzmi ona: nie kupujcie tych gier swoim dzieciom. Nasze gry nie zostały stworzone z myślą o dzieciach – mówił Lazlow, jeden z twórców gry (i DJ z radia) odpowiadając na pytania dla BBC. Jeśli jesteś rodzicem i kupujesz jakąś z naszych gier swoim dzieciom – jesteś okropnym rodzicem. Tworzymy gry dla dorosłych, gdyż jesteśmy dorośli.

Gry Rockstar słyną z dojrzałych wątków, drastycznych bohaterów i brutalnego rozwoju historii. Z tego to powodu tak często również słyszy się o nich w mediach. Jeśli więc rodzice zdają sobie sprawę z tego, czego spodziewać się mogą po tych tytułach, być może rzeczywiście powinni unikać wręczania ich swoim dzieciom. Wydaje mi się, iż Rockstar zrobił wiele by móc tworzyć takie treści, jakie chcemy tworzyć. Jeśli stworzyłeś odważny serial kryminalny, który nie stroni od przemocy i bluźnierstw i nazwałeś go Rodzina Soprano, otrzymujesz szereg nagród i wyróżnień.

Jeśli zrobisz to samo i nazwiesz to grą, zainteresuje się tobą mnóstwo instytucji. Wydaje mi się, iż od czasu kiedy ukazało się Grand Theft Auto IV i wielu krytyków określiło tę grę jako sztukę, wiele z tego konserwatywnego podejścia odeszło już do lamusa. Rada, której udziela Rockstar tyczy się właściwie wszystkich gier przeznaczonych dla dorosłych. Tak samo dzieje się przecież z filmami i serialami – a rzadko słyszy się przecież o kontrowersjach jakie wzbudza np. ich brutalność.
Skończy się to zresztą jak w przypadku każdego „nowego medium”, kiedy zostanie już uznane jako część naszego codziennego życia i przestanie być kojarzone zaledwie z młodymi ludźmi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *